WZROST POMIDORÓW: WSZYSTKO, JEŚLI TYLKO WIEDZIAŁEM PRZED ROZPOCZĘCIEM

WZROST POMIDORÓW: WSZYSTKO, JEŚLI TYLKO WIEDZIAŁEM PRZED ROZPOCZĘCIEM

Popełniłem wiele błędów debiutanta podczas pierwszego roku uprawy pomidorów i dzielę się nimi wszystkimi w moim własnym przewodniku dotyczącym zbioru nasion. Podążaj dalej, gdy dzielę się moją przygodą w ogrodnictwie pomidorów dla początkujących!

Ten post jest trochę inny niż to, do którego jestem przyzwyczajony, ponieważ nie ma w nim załączonego przepisu ani żadnych informacji żywieniowych, z których można by zrozumieć, ale nauczyłem się tak wiele podczas mojej własnej uprawy pomidorów w pierwszym roku, że nie mogę zachować ostrożności informacje dla siebie.

Zawsze chciałem mieć duży ogród, ale jak dotąd utknąłem w nieproduktywnych ogrodach kontenerowych i roślinach domowych. Możesz romantyzować pojęcie dużego ogrodu, gdy wystarczy podlewać kilka roślin tygodniowo.

To jest pierwszy rok, w którym miałem wystarczająco dużo miejsca na własnym podwórku, aby uprawiać prawdziwy ogród, więc poszedłem do niego z pełną mocą. Moim głównym celem były pomidory, ponieważ wyglądają jak „łatwy” początek (od tego czasu nauczyłem się, że są one w jakiś sposób równie łatwe w uprawie, ponieważ są złożone). Wybrałam też nasiona na brokuły, czerwoną cebulę oraz paprykę jalapeno. Zastrzegam to, co odkryłem, rozwijając je na inny post.

W styczniu zacząłem planować nasiona, które osobiście zasadzę w lutym. W połowie lutego wraz z moją pralką rosła mała dżungla (jedyny prawdziwy obszar w twoim domu, w którym koty nie mogły dotrzeć do roślin). Przenieśmy się szybko do marca i przeszczepy zmierzają w kierunku ogrodu, a do sierpnia rozkwitają, podczas gdy nadal są produkowane. Ponieważ tak, zdecydowałem się na nieokreślone pomidory, nie wiedząc, co to oznacza.

Wiele się nauczyłem w 2010 roku i popełniłem kilka błędów, ale jakoś moje pomidory nadal kwitły. Niech mają trochę wody, zdrową glebę i ciepło tego letniego słońca, a wyrośnie. Naprawdę tacy są.

Opowiem o kilku błędach debiutanta, które popełniłem i jak chcę się ich nauczyć w przyszłym roku. Zacznijmy od wyboru nasion.

Uwaga dodatkowa: jestem w strefie 8A i na pewno nie jestem ekspertem w dziedzinie ogrodnictwa. Ten przewodnik ma służyć jako inspiracja do wykorzystania własnego ogrodu pomidorowego. Sprawdź witrynę lokalnego rozszerzenia powiatu, aby uzyskać porady ogrodnicze dla swojego regionu.

Ten post zawiera linki partnerskie. Jako współpracownik Amazon zarabiam na kwalifikujących się zakupach; przeczytaj moje zasady dotyczące zrzeczenia się odpowiedzialności, aby dowiedzieć się więcej.

PLANOWANIE

To, gdzie uprawiasz pomidory, zależy w dużej mierze od tego, jakie słońce ma twoje podwórko. To mój pierwszy rok w moim domu i nie doceniłam, jak duże jest drzewo pekan w ogrodzie mojego sąsiada. To jest duże. Cienie pokrywają dużą część podwórka, na którym przez większość dnia stawiam donice. Ups.

Pomidory potrzebują dużo słońca, ale nauczyłem się, że nadal mogą produkować i wyróżniać się przy mniej niż 8 godzinach bezpośredniego światła słonecznego. Moje pomidory były dość długonogi z powodu zmiennego słońca, ale nadal dobrze się rozwijały.

Czego się nauczyłem: spójrz na działkę, na której chcesz sadzić pomidory o różnych porach dnia, aby obserwować dużo słońca, które naprawdę otrzymuje miejsce. Zrozum, że otaczające drzewa mają znacznie mniej liści w marcu niż w lipcu.

KUPOWANIE NASION

Wybór nasion do uprawy był w tym roku nieco inny, podobnie jak niedobory nasion u głównych kupców w wyniku wzrostu ogrodnictwa domowego. Na szczęście kupiłem nasiona u Lowe’s w styczniu – będę niecierpliwy!

Różnorodność nie była wielka. Wybrałem „kulinarną mieszankę pomidorów” i „pomidory winogronowe”. Były to wyraźnie produkowane masowo nasiona, które obiecały coś, ale nie byłam tak naprawdę tak, czym to coś było.

Planując mój jesienny ogród, poszedłem naprzód i zamówiłem w Baker Creek, ponieważ mają ogromny wybór niezwykłych i zwyczajnych zabawnych nasion. Istnieją recenzje pokazujące dokładnie, jak dobrze wyrosły dla różnych ogrodników. To miłe odejście od wyboru dwóch lub trzech odmian, które mają duże sklepy z artykułami wyposażenia wnętrz.

Czego się nauczyłem: Wybierz katalogi nasion online, aby uzyskać lepszą różnorodność, ale nigdy nie przejmuj się zbytnio wyborem nasion w dużych sklepach polowych. Były nasionami, prawdopodobnie będą rosły.

ROZPOCZĘCIE NASION WEWNĄTRZ

Wyhodowałem nasiona w szklarni startowej Jiffy (patrz lewy obrazek powyżej). Kiełkowanie pomidorów zajęło prawie dziesięć dni. Jeśli wykiełkowały, naprawdę zyskały popularność.

Nie mam dobrego okna wychodzącego na południe w moim domu, więc kupiłem tanią lampę do uprawy (to ta, której użyłem). Moje sadzonki skończyły się dość długonoga, więc teraz wiem, że naprawdę mogłem narysować tusz dwoma lampami.

Im więcej o tym myślę, tym mniej wierzę, że rzeczywiście musiałem zacząć sadzić nasiona pomidorów w pomieszczeniu. Gruzja ma długi okres wegetacyjny. To był fajny eksperyment, że pomidory rosną tak szybko na zewnątrz, że wydaje mi się, że mogły równie dobrze kiełkować na zewnątrz pod koniec marca, jak w domu w lutym.

Ponadto posiadanie sekcji nasion w pomieszczeniu to tylko zobowiązanie. Zwłaszcza, że ​​siedział razem z często używaną suszarką.

Czego się nauczyłem: Uprawa nasion w pomieszczeniach to tylko zobowiązanie. W przyszłym roku chcę zacząć połowę nasion na zewnątrz, a połowę w pomieszczeniach, aby obserwować, jak sobie radzą.

PRZESADZANIE

Moje starty w uprawie indoor były ekstremalnie długonogi. Jak powiedziałem, są w stanie zużywać więcej światła, niż im zapewniłem. Na szczęście długonogi pomidory są łatwe do naprawienia.

Kiedy moje sadzonki osiągnęły 6 cali wzrostu, przeniosłem je do doniczek wielkości filiżanki i kufla. Prawie połowę pomidora zasypałem glebą, ponieważ łodygi pomidorów mogą rzeczywiście wyrosnąć. Naprawiono długonogie sadzonki pomidorów!

Pozwoliłem tym przeszczepom przebywać w środku przez kolejne tygodnie, aż tak się złożyło, że minęły ostatnie mrozy. Pomidory nie lubią mrozu, a ja nie planowałem ryzykować miesiąca rodzicielstwa nasion na nieunikniony późny mróz.

Czego się nauczyłem: Legginsy pomidorów są utrwalane przez przesadzanie. Przeszczep sadzonki do większych pojemników, gdy ich korzenie zaczną wyrastać z początkowych pojemników.

UTWARDZANIE

Termin ten był dla mnie nowy, kiedy zacząłem uprawiać nasiona, ale jest to bardzo istotny krok. Hartowanie sadzonek oznacza powolne aklimatyzowanie ich do temperatury panującej na zewnątrz przed posadzeniem w ogrodzie.

Przeniosłem moje 10 sadzonek pomidorów na blachę do ciastek, aby naprawdę łatwo znieść je na werandę. Zahartowałem je w ciągu 2 tygodni, ponieważ byłem ostrożny.

Zacząłem od wyprowadzenia ich na zewnątrz na trzydzieści minut, potem godzinę, może godzinę ponownie następnego dnia, a potem kilka godzin. Absolutnie łatwo było stwierdzić, że skoro tylko roślinom nie podobało się to, co akurat robiłem w ich myślach, szybko więdły! To był mój znak, żeby od razu cofnąć czas na świeżym powietrzu.

Czego się nauczyłem: nie zapomnij o swoich przeszczepach na zewnątrz podczas ich utwardzania. Naprawdę, ustaw licznik czasu i nie odkładaj go. Na początku unikaj bezpośredniego światła słonecznego po południu, ponieważ sadzonki nie są przyzwyczajone do tak silnego światła.

MÓJ OGRÓD

Wyhodowałem zbyt dużo pomidorów. Tam, powiedziałem to. Byłem podekscytowany perspektywą uprawy własnych sadzonek i naprawdę przesadziłem. To spowodowało powstanie 10 sadzonek pomidorów na podwyższonym łóżku o wymiarach 6 na 3 nogi i kilka innych rozsianych po dużych pojemnikach oraz zaimprowizowanym w ziemi ogrodowym łóżku.

Tata odwiedził mnie na początku lutego i zbudował mi dwa łóżka o wymiarach 6 na 3 nogi, wykorzystując nieleczone ogrodzenie cedrowe. Były cudowne, ale zauważę, które były droższe, niż się spodziewałem. Jedna sadzarka pełna krowiego obornika i podniesionej gleby kosztuje prawie 100 dolarów!

PODNOSZONE ŁÓŻKA VS KONTENERY VS W ZIEMI

Postanowiłem przetestować rośliny pomidora, które nie “ upewniły się, że znajdują się na podniesionym https://yourpillstore.com/pl/ łóżku. Umieściłem dwa w oddzielnych dużych pojemnikach wykorzystujących tę samą ziemię. Jeden w pobliżu podniesionego łóżka i jeden na początku, więc jedyną inną zmienną był pojemnik.

W ziemi: Posadziłem również jedną roślinę pomidora na obszarze gleby, który wykopałem w moim wpisie. Zauważę, że rośliny, które wyrosłem w ziemi (przymocowane kilkoma workami organicznej gleby i obornika) rosły znacznie lepiej niż nawet mój ogródek na podwyższeniu. Wierzę, że to dlatego, że była to absolutnie „dobra” gleba, a ogród wysycha wolniej, co jest przyczyną moich czasami zaniedbanych metod podlewania.

Pojemniki: Te podlewają. Te pomidory w pojemnikach być może wcale nie radziły sobie dobrze. Jest to zgodne z moimi poprzednimi próbami pomidorów w pojemnikach. Chcą wody znacznie bardziej w porównaniu do podniesionego łóżka i głęboko w ziemi pomidorów. W rzeczywistości potrzebowali podlewania prawie dwa razy dziennie, gdy temperatura wynosiła 95 stopni na zewnątrz. To nie znaczy, że to zrobiłem, a oni nie prosperowali. Ups.

Podniesione łóżka: Moim największym problemem, w którym pomagają podniesione łóżka, jest to, że potrzebowały dodatkowej gleby mniej więcej w połowie sezonu letniego. Pojawiają się przypadkowe dziury z powodu przyjaznych wiewiórek sąsiadów i ptaków. Gleba zmyta w wyniku dramatycznych ulewy i nadgorliwego węża do podlewania wody. Powiedziawszy to, osobiście niewątpliwie ponownie wykorzystałbym te podniesione grządki pod pomidory.

Czego się nauczyłem: Jeśli masz dobrą glebę, prawdopodobnie odniesiesz największy sukces w uprawie pomidorów w gruncie. Tak, chwastów jest o wiele więcej i owady są znacznie bardziej prawdopodobne. Ale jest tańszy, a ogrody nie są tanie! Plus, jadalne krajobrazu.

STAKOWANIE POMIDORÓW

Nie przemyślałem tego, kiedy po raz pierwszy przesadziłem pomidory w stronę podniesionych łóżek. – Och, pomyśl o dwóch 24-calowych klatkach na wielu roślinach, a także o śnie, który jestem w stanie przywiązać do patyków, które znalazłem na podwórku?

Nie. To nie zadziałało. Podczas gdy rośliny rosły i och, czy rosły (kiedy to piszę, naprawdę mają co najmniej pięć nóg), zaczęły opierać się o ciężar tych pomidorów. Co za bałagan, naprawdę nie mogłem nawet powiedzieć, co się dzieje!

Mój sąsiad uratował popołudnie trzema starymi i zardzewiałymi, ale niewątpliwie nadającymi się do użytku, sześciometrowymi klatkami na pomidory z Tractor Supply. Zacznij oglądać powyższe zdjęcie przed (po lewej) i po (po prawej) obstawieniu. Na początku czerwca umieściłem je we własnym ogrodzie, a rośliny natychmiast zmieniły się z poziomych potworów w nieco bardziej kontrolowane pionowe potwory. Za radą sąsiada odciąłem również około 20% tych pomidorów, które wymknęły się całkowicie spod kontroli.

Powiem, że nie postawiłem jednej z moich sadzonek pomidora i raczej pozwoliłem, aby winorośl przekroczyła brzeg pojemnika. Wygląda trochę dziko, ale produkuje tak samo.

Czego się nauczyłem: Będziesz musiał kupić klatki pomidorowe, szczególnie w przypadku nieokreślonych odmian. Kup duże klatki do pomidorów, pomidory prawdopodobnie w nich wyrosną, jeśli tak nie jest, możesz nadal mieć świetne wsparcie dla roślin.

Uwaga dodatkowa: prawidłowe przycinanie może zapobiec olbrzymim i koślawym roślinom pomidora. Jeśli chcesz uniknąć dżungli, proponuję poczytać o przycinaniu pomidorów. Nie robiłem w tym roku zbyt wiele przycinania, więc nie mam żadnych wskazówek, którymi mógłbym się podzielić.

OWADY

Chciałbym zacząć od stwierdzenia, że ​​akurat tak się cieszę z owadów. Pomagają w tym podniesione łóżka, ale nawet moje pomidory w ziemi bardzo mało cierpiały z powodu owadów.

Miałem krótką walkę z mszycami na początku czerwca. Natknąłem się na mszyce we wszystkich dwóch moich pomidorach i szybko zacząłem googlować: „Jak naturalnie pokonać mszyce na pomidorze ???” ponieważ nie przychodzę całą tą metodą tylko po to, aby użyć środka owadobójczego.

Bardzo dobra wiadomość: prosta mieszanka 1 łyżeczki mydła do naczyń i 2 szklanek wody w butelce z rozpylaczem, nakładana obficie i codziennie w cieniu, starła te dzieci. Umieściłem na każdym liściu na każdej roślinie pomidora, również zajęło to trochę czasu, ale uratowało mnie od wielu niezadowolenia.

Uwaga dodatkowa: powyższy obrazek przedstawia biedronkę na krzewie pomidora. Biedronki jedzą mszyce! Ten 1 pojawił się mniej więcej w tym samym czasie, gdy rozwiązał się mój problem z mszycami.

Czego się nauczyłem: Codziennie sprawdzaj swoje rośliny. Wczesne wykrycie szkodnika może spowodować lub złamać przetrwanie tej rośliny. Mydło do naczyń i woda to zaskakująco skuteczny środek na mszyce.

NAWOŻENIE I KOMPOSTOWANIE

Nigdy nie zabrałem się za nawożenie moich pomidorów. Prawdopodobnie potrzebuję, ale i tak sobie poradzili. Przetestuję to w przyszłym roku.

Jeśli chodzi o kompostowanie, mam ustawiony kompostownik, ale gleba jest właśnie gotowa. Chcę go użyć do mojego jesiennego ogrodu.

Czego się nauczyłem: Użyj mieszanki wysokiej jakości organicznej gleby i kompostu (ja użyłem obornika Black Cow). W przyszłym roku niewątpliwie spróbuję nawozić i kompostować.

ŻNIWNY

Jak powiedziałem wcześniej tego dnia, zdecydowałem się na nieokreślone sadzonki pomidorów. Oznacza to, że kontynuują produkcję, dopóki nie umrą jesienią z powodu mrozu. Oznacza to znaczną ilość pomidorów, która będzie dobra, ale w rzeczywistości może skończyć się przytłaczającą, jeśli nie masz dla nich polityki.

Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie przytłoczyła mnie całkowita ilość pomidorów, które wyrosły moje rośliny. Tak, uwielbiam to, ale mimo że skończyło mi się na kilku kilogramach tygodniowo, to absolutnie nigdy nie wystarczało, aby rzeczywiście pić pomidory.

Co tydzień robię jeden słoik sosu pomidorowego, używając zarówno „kulinarnych mieszanek pomidorów”, jak i pomidorów winogronowych. W przeciwnym razie kroję je i kładę na kanapkach. Posiadanie dużej ilości pomidorów oznacza innowacyjność w domu.

Czego się nauczyłem: możesz nie chcieć tak wielu pomidorów, jak myślisz. Zacznij od małego, zawsze możesz dodać przeszczepy zakupione w sklepie w późniejszym okresie sezonu.

WNIOSEK

Uprawa roślin na zewnątrz w ogrodzie zainteresowań może być równoznaczna z relaksem, satysfakcją, dezorientacją, a także czasami przytłaczającą.

Nadal będę łaskotany za każdym razem, gdy zbierzę kilka pomidorków koktajlowych i dodam je do obiadu. Daje mi nowe poczucie wdzięczności za ciężki wysiłek, który zamienia się w utrzymanie naszych zapasów żywności.

Mam nadzieję, że ten przewodnik doda Ci pewności siebie podczas uprawy własnych pomidorów. Zacząłem z bardzo małym doświadczeniem i polegałem głównie na witrynie mojego rozszerzenia powiatowego, aby uzyskać porady. Zasugeruję wpisanie w Google Twojego miasta + „rozszerzenie powiatu” i „ogrodnictwo”, aby uzyskać więcej informacji na temat lokalizacji.

Co nas czeka w przyszłym roku? Niewątpliwie więcej pomidorów. Prawdopodobnie bardziej imponująca fabuła. I na pewno więcej planowania!

Wiadomo, że we Włoszech uwielbiamy nasz makaron. Uważamy, że to bardzo dużo, że jemy je praktycznie codziennie (lub przynajmniej kilka dni w tygodniu). Z tego powodu w ciągu ostatnich kilku stuleci opracowaliśmy nieskończony wybór sosów i sosów, którymi można się nimi cieszyć. W rzeczywistości piękno większości dań z makaronu, w tym sosu pomidorowo-bazyliowego do makaronu, polega na tym, że sos można często gotować, mimo że makaron się gotuje. W ten sposób można zaoszczędzić czas i mieć teraz wspaniały posiłek gotowy do spożycia w ciągu zaledwie trzydziestu minut.

Ulubieniec marynarza

Ten przepis na makaron to po prostu klasyk z Ligurii, mojego rodzinnego regionu. Nazwa pochodzi od cypla Portofino, tego samego cypla, na którym znajduje się znana na całym świecie wioska o tej samej nazwie. Według miejscowych, ten prosty sos pomidorowo-bazyliowy do makaronu był (i nadal jest!) Ulubionym miejscem żeglarzy. W dzisiejszych czasach dość trudno jest zlokalizować to danie w restauracjach, ale nadal bardzo często robi się je w domu, szczególnie przy dobrej pogodzie i można się nim delektować również na świeżym powietrzu pod słońcem.

Łatwe zadanie do wykonania w 20 minut

Ten sos pomidorowo-bazyliowy do makaronu składa się tylko z 5 składników, a jego przygotowanie zajmuje tylko chwilę. Niemniej jednak jest absolutnie apetyczny i pyszny. Jednak, podobnie jak większość włoskich potraw, prawdziwym sekretem dania może być jakość tych składników. Po prostu nie możesz pominąć dobrej porcji oleju kokosowego extra virgin i dużej ilości świeżej bazylii, bo sos będzie mdły. Ponadto pomidory muszą być pulchne i dojrzałe, ale nie za wodniste.

Wreszcie, jeśli możesz znaleźć bazylię Genovese, może być idealnym wyborem. W przeciwnym razie działa również Sweet Basil. Tylko upewnij się, że ma przyjemny, niezbyt ostry zapach.